PUNK FORUM
Forum Punkowe

Polityka - PATRIOTYZM?

evil - Śro 17 Gru, 2008

dyskusja z dupy wzi?ta...
xkrzysiekx - Śro 17 Gru, 2008

bo?
evil - Śro 17 Gru, 2008

jajco... :lol:
Stanzberg - Czw 18 Gru, 2008

?a?uj?, ?e do?? rozwojowy i w miar? inteligentny temat zatraci? si? w dyskusjach o tym, czy homo sapiens da si? wyhodowa? z k?a s?onia, a ?limaka ze ?liny.
evil - Czw 18 Gru, 2008

dok?adnie. nast?pi?o lekkie zboczenie, taki, hm... ma?y OT :lol:
osobi?cie wychodz? z za?o?enia, ?e mo?na mie? wyjebane na pa?stwo, jako instytucj?, bo to chory twór i polityczno-biznesowe bagno. ale nie na tradycj? kultur? i histori?. mo?e to górnolotnie zabrzmi, ale to powinni?my zna?, temu ho?dowa? i z tego by? dumni.

r27 - Czw 18 Gru, 2008

- Ona nie mo?e si? tak nazywa?, Tradycja!
-Dlaczego niby?!
-Pytasz dlaczego? No, bo tradycj? nazwa? niczego nie mo?esz. I nie mo?esz uchwa?? specjaln? zarz?dzi?, ani jej ustanowi?. Kto inaczej s?dzi, ?wieci jak zgas?a ?wieczka na s?onecznym dworzu! Tradycja to d?b, który tysi?c lat rós? w gór?. Niech nikt kie?ka ma?ego z d?bem nie przymierza! Tradycja naszych dziejów jest warownym murem. To jest w?a?nie kol?da, ?wi?teczna wieczerza, to jest ludu ?piewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której si? nie zmieni. A to co dooko?a powstaje od nowa, to jest nasza codzienno??, w której my ?yjemy.

Ryszard - Czw 18 Gru, 2008

"Pierdu, pierdu, bla, bla, bla, pierdu, pierdu"

A mo?e wyja?nisz jaka jest warto?? tradycji jako takiej? Wynika z niej co? korzystnego? Czy to po prostu zbiór pewnych zachowa?, które s? uzasadnione jedynie tym, ?e kto? kiedy? je zrobi? i od tamtego czasu kto? inny je regularnie powtarza? Ah, no tak, "to?samo??"!

xkrzysiekx - Czw 18 Gru, 2008

"Tradycja to iluzja ci?g?o?ci" (Woody Allen)
r27 - Czw 18 Gru, 2008

Cytat:
A mo?e wyja?nisz jaka jest warto?? tradycji jako takiej? Wynika z niej co? korzystnego?


tak wynika, np. wychowanie, relacje mi?dzyludzkie itd.

dzi?ki niej nie jeste?my dzikusami i mo?emy korzysta? z do?wiadczenia naszych rodziców, dziadków, pradziadków itd



Cytat:
Czy to po prostu zbiór pewnych zachowa?, które s? uzasadnione jedynie tym, ?e kto? kiedy? je zrobi? i od tamtego czasu kto? inny je regularnie powtarza?


gdyby by?y tylko tym uzasadnione to nikt by ich bezmy?lnie nie powtarza? bo i po co?


generalnie kto? majacy deko oleju w g?owie po obejrzeniu ko?cowej sceny "misia" nie zadawa?by takich durnych pyta? bo chyba pro?ciej ni? bareja nie da si? tego wyt?umaczy?..

Anonymous - Czw 18 Gru, 2008

by? mo?e 1 raz si? z tob? zgadzam.
Ryszard - Czw 18 Gru, 2008

- Wychowanie i relacje mi?dzyludzkie nie wynikaj? z tradycji tylko ze stadnej natury cz?owieka i naturalnej potrzeby towarzystwa, blisko?ci i bezpiecze?stwa.

- Korzysta? z do?wiadczenia naszych dziadków i rodziców mo?emy dlatego, ?e chc? przekaza? swoim potomnym wiedz?, osi?gni?cia i umo?liwi? jak najlepszy start w ?yciowym wy?cigu szczurów. Nic do rzeczy tu nie ma tradycja. Wr?cz jest ona zaprzeczeniem tego co piszesz - ho?dowanie tradycji nie sprzyja post?powi (uprzedz? odpowied? - nie zawsze, ale w ogromnej wi?kszo?ci). Np nikt nawet nie próbowa?by syntezowa? lekarstw, bo przecie? lepiej jest odprawi? gus?a, spu?ci? krew i wymoczy? nogi w moczu. W ko?cu tak robili nasi prapraprapra...

- Dobre pytanie - po co? Po co wiesza si? jemio?? przed ?wi?tami? A! No jasne! Promieniuje dobr? energi? na ca?y dom... ?wietne uzasadnienie!

- Bareja z sentymentem odnosi? si? do tradycji, co nie znaczy, ?e bez dystansu i ze ?lep? w ni? wiar?.

ja? skoczowski - Czw 18 Gru, 2008

o. u?yto najbardziej zabawnego s?owa w j?zyku polskim - post?p. najkrótsza definicja - zmiana która podoba si? komu?. Ryszard - nie bardzo wiem, co wynika z tego, ?e co? hamuje post?p? jak zamierzasz okre?la? stosunkowo obiektywnie i jednocze?nie w taki sposób, by spora cz??? ludzi przyj??a twoje okre?lenie, co jest post?pem?

a tekst Barei ma tyle ma naprawd? pora?aj?c? tre?? - nie bardzo mog? wyt?umaczy? Ci, co to tradycja, wiem, ?e to dawne. i? nawet trudno doszuka? si? w tym tek?cie pochwa?y tradycji. mo?na si? najwy?ej domy?la?, ?e jest jako? "wi?ksza" od "codzienno?ci".

Ryszard - Pią 19 Gru, 2008

za sjp.pwn.pl;
Cytat:
post?p
1. <proces ukierunkowanych przemian prowadz?cych ku stanowi coraz doskonalszemu>
2. <osi?gni?cie kolejnego, wy?szego etapu>
3. <przej?cie w kolejne stadium jakiego? negatywnego stanu lub nasilenie si? czego?>;

Rozwój rozmaitych nauk np. medycyny (chocia?by wynalezienie penicyliny to post?p), podobnie jak odkrycia zale?no?ci w fizyce czy matematyce. Powi?kszony zasób wiedzy.
Jak co? mo?e hamowa? post?p? Tworz?c atmosfer? niesprzyjaj?c? rozwojowi nauk, neguj?c sens zmian, wprowadzaj?c pogl?d, ?e "lepiej nie b?dzie".
Nie ma tu nic skomplikowanego...

r27 - Pią 19 Gru, 2008

Cytat:
ho?dowanie tradycji nie sprzyja post?powi (uprzedz? odpowied? - nie zawsze, ale w ogromnej wi?kszo?ci). Np nikt nawet nie próbowa?by syntezowa? lekarstw, bo przecie? lepiej jest odprawi? gus?a, spu?ci? krew i wymoczy? nogi w moczu. W ko?cu tak robili nasi prapraprapra...


ty nadal nie rozumiesz co to jest tradycja :roll: :roll:

ja? skoczowski - Pią 19 Gru, 2008

Ryszard - jak zmierzysz wzrost wiedzy, je?li nie subiektywnie, przez to, ?e komu? zastosowanie wiedzy przynosi zadowolenie (lub przykro??)? ilo?ci? teorii? to my?l?, ?e bramini jogowie mieli, i maj?, wi?ksz? "wiedz?" od wielu wspó?czesnych naukowców albo przynajmniej podobnej "wielko?ci".

ka?da z definicji któr? przytoczy?e? zawiera takie s?owa, które trzeba odnie?? do subiektywnych pogl?dów kogo?, ?eby mia?y sens. bo jak inaczej stwierdzisz, ?e co? jest bardziej doskonalsze, lub gorsze?

Ryszard - Pią 19 Gru, 2008

- Jak na razie jeszcze jej nie zdefiniowa?e? ani nie wskaza?e? ani jednej korzy?ci z tej 'tajemniczej tradycji'. Ograniczy?e? si? jedynie do cytatu z 'Misia', który nic do tematu nie wnosi.
Mo?e wymy?l co? sam i spróbuj to uzasadni?? :roll:



---
Nie trzeba nic mierzy?.

Mecenas - Pią 19 Gru, 2008

Cytat:
Tradycja – przekazywane z pokolenia na pokolenie tre?ci kultury (takie jak: obyczaje, pogl?dy, wierzenia, sposoby my?lenia i zachowania, normy spo?.), .uznane przez zbiorowo?? za spo?ecznie donios?e dla jej wspó?czesno?ci i przesz?o?ci

tak jest w wikipedii
a to z jakiegos bloga
Cytat:
W spo?ecze?stwie nowoczesnym tradycja nie odgrywa ?adnej roli, jest wr?cz lekcewa?ona i traktowana jako zjawisko negatywne, jako zb?dny balast z przesz?o?ci. Typowym przyk?adem takiego spo?ecze?stwa s? spo?eczno?ci miejskie XX wieku. Panowa? w nich, poza nielicznymi wyj?tkami kult nauki, nowoczesno?ci i post?pu. Warto?ci tradycyjne i takie? wzorce zachowa? by?y zwalczane jako „nienaukowe”, wsteczne i nie przystaj?ce do wspó?czesno?ci. Ludzi praktykuj?cych kultur tradycyjn?, czy to ludow?, czy religijn?, czy szlacheck? nie tyle mo?e prze?ladowano (cho? i takie przypadki do rzadko?ci wcale nie nale?a?y), co po prostu wy?miewano. W moim przekonaniu post?powanie takie obywa?o si? ze szkod? nie tyle mo?e owych wy?miewanych (cho? na pewno wywo?a?o nie jedn? tragedi? osobist?), co przede wszystkim samego spo?ecze?stwa nowoczesnego. Odrzucenie tradycji prowadzi?o bowiem nieuchronnie najpierw do dezintegracji ?ycia spo?ecznego, a w czasach nam bli?szych równie? ?ycia indywidualnego poszczególnych osób.

Ryszard - Pią 19 Gru, 2008

Wspomniane wieszanie jemio?y w drzwiach zosta?o na pewno uznane za donios?e dla wspó?czesno?ci i przesz?o?ci. :lol:

Kluczowe w tym cytacie jest ostatnie zdanie. Autor co? sobie stwierdza, ale w ?aden sposób nie popiera tej wypowiedzi przyk?adem, ani nie udowadnia, ot rzuci? "z?ot? my?l". Równie dobrze mo?na napisa? tam: "odrzucenie tradycji nie doprowadzi?o do dezintegracji spo?ecznej" i warto?? b?dzie taka sama.
Pomijaj?c ju?, ?e brak jakiekolwiek argumentacji zupe?nie odziera t? wypowied? z warto?ci merytorycznej, dodam, ?e o ile jestem w stanie wyobrazi? sobie nieznaczn? dezintegracj? ?ycia spo?ecznego to nie bardzo potrafi? poj?? jak brak tradycji wp?ynie na rozwa?k? indywidualnego ?ycia. To s? jakie? brednie.

dis - Pią 19 Gru, 2008

a to sa tradycyjni polscy patrioci:



;)

Mecenas - Pią 19 Gru, 2008

nie udowadnia bo to n ie jest praca naukowa, jesli porówna? spo?eczno?ci tradycyjne ze spo?eczno?cia np Wrocawia to widac to jak na dloni

Cytat:
o ile jestem w stanie wyobrazi? sobie nieznaczn? dezintegracj? ?ycia spo?ecznego to nie bardzo potrafi? poj?? jak brak tradycji wp?ynie na rozwa?k? indywidualnego ?ycia.

masz bardzo ograniczon? wyobra?ni? nie wspominaj?c ograniczonego pola widzenia

kurwa tego posta pisa?em 4 razy kurwa ja pierdol? kurwa ma? :evil:

ja? skoczowski - Pią 19 Gru, 2008

Ryszard - je?li nie trzeba niczego mierzy?, czyli nie istnieje potrzeba, by wielu ludzi w okre?lony sposób uzyska?o ten sam wynik (w tym wypadku stwierdzi?o, czy nast?pi? podpis) to twoje pisanie o post?pie zwyczajnie jest niejasne dla mnie. mo?e wolisz tak pisa?, ale ju? napisa?, ?e Ty wolisz co?, a czego? nie lubisz jest du?o bar dziej u?yteczne dla mnie. czym niby jest ten post?p, je?li nie mo?esz go w jaki? sta?y, wspólny dla wielu osób sposób okre?la??

czuj? si? niezwykle poszkodowany brakiem np. silnego przekonania, ?e seks przed ma??e?ski i masturbacja to prosta droga do piek?a, co od paru ?adnych wieków nale?a?o do tradycji praktykowanej przez ludno?? zasiedlaj?c? terytorium tzw. Polski. strasznie tez przeszkadza mi to, ?e moim rodzice nie zaaran?owali mi ma??e?stwa. a to, ?e mam z?by, pomimo tego, ?e czasem g?osz? ateizm lub przynajmniej agnostycyzm (a czasami frywolny politeizm!) doprowadza mnie do ci??kiej bole?ci serca.

Ryszard - Pią 19 Gru, 2008

Ech, z tym mierzeniem to ju? wyk?adam o co mi chodzi?o:
Wyobra? sobie, ?e masz funkcj? okre?lon? danym wzorem. ?eby sprawdzi? czy na danej dziedzinie b?dzie ros?a czy mala?a nie musisz oblicza? (wymierza?!) warto?ci dla ka?dego argumentu, bo wystarczy w odpowiedni sposób zbada? monotoniczno??. Podobnie jest z, ogl?dnie mówi?c, "pr?dko?ci? zmiany jej warto?ci".
Tak te? w kwestii np. medycyny mo?emy mówi? o rozwoju nauki lub jego braku, a tak?e o szybko?ci tych zmian. Nie zaprzeczysz chyba, ?e odkrycie np. nowej szczepionki nie jest post?pem w stosunku do poprzedniego stanu wiedzy.


Mecenas, mo?esz poda? jakikolwiek przyk?ad dezintegracji osobowo?ci? Nie wiem na ile znasz Wroc?aw, ale znam zarówno osoby które na tradycj? maj? wyjebane i takie które uwa?aj? j? za dobro samo w sobie. Niemniej dalej nie wiem o co ci chodzi... ?e mamy zdezintegrowan? spo?eczno?? wroc?awsk?? :lol:

ja? skoczowski - Pią 19 Gru, 2008

tak, zaprzecz? i nie zgodz? si?, ?e w jakikolwiek sposób, z punktu widzenia metodologii mo?na tak mierzy? wiedz?. szczepionki s? przydatne dla ludzi, co w ?aden sposób nie dowodzi, ?e ich odkrywanie w jakikolwiek sposób zwi?kszaj? ludzk? wiedz?. chyba, ?? chodzi Ci o to, ?e po prostu o na ludzie co? wi?cej wiedz?. na tej zasadzie dalej jednak np. katolik ?wietnie orientuj?cy si? w wiedzy medycznej wie wi?cej (o ca?? mitologi? katolick?) od tak samo wyedukowanego medycznie cz?owieka, ale nie wiedz?cego nic o katolicyzmie.
Ryszard - Pią 19 Gru, 2008

No tak. Co w tym dziwnego? Jak jeden umie je?dzi? na rowerze a drugi umie je?dzi? na rowerze i na ?y?wach to który umie wi?cej? :lol:
Jak Ja? ma 2 jab?ka a Rysio ma 2 jab?ka i banana to który ma wi?cej owoców?
:lol:

Mecenas - Pią 19 Gru, 2008

Ryszard napisał/a:
Mecenas, mo?esz poda? jakikolwiek przyk?ad dezintegracji osobowo?ci? Nie wiem na ile znasz Wroc?aw, ale znam zarówno osoby które na tradycj? maj? wyjebane i takie które uwa?aj? j? za dobro samo w sobie. Niemniej dalej nie wiem o co ci chodzi... ?e mamy zdezintegrowan? spo?eczno?? wroc?awsk?? :lol:


Wroc?aw to przyk?ad, w wielkich miastach w jakich obaj mieszkamy jest ca?a masa takich ludzi , dezintegracja to za du?e s?owo raczej wykorzenienie, z róznych powodów odrzucaj? tradycj?, trac?c sw? to?samo?? kulturow?, nie wiem czy mozliwe jest aby ?y? bez substytutu, w ka?dy mrazie wi?kszo?? tych ludzi szuka czego? w zamian (gay pride, to?samo?c europejska, subkultura punkowa)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group